strona główna


2009-06-07 02:12:47

zawsze jest wtorek:)


tak to uuu,aaa,.. a co do czego to zaden, kurwa,
zaden:P

mialo byc lepsze mieszkanie,
a cos nie moge sie zaklimatyzowac, moze jak bede w nim czesciej przebywal to sie poprawi..
chociaz jak sobie porownam z mieszkaniem na Łowickiej...
szafa - tam wieszałem jej kurtke szara oraz szalik..
tapczan pokryty kocykami i poduszkami.. tutaj' graliśmy w wyścigi samochodowe,
łozko... tutaj ja przyciagalem do siebie i przytulalem sie do niej,
biurko.. stała na nim kiedyś ramka z napisem "Quando, quando, quando" ,
piano.. kładla na nim czasami swoje kolczyki,
ława... a na niej kawa, herbata, ciastka,
wszystko takie przyjemne..

studia mnie demotywują, mam projekt, którego nawet nie chce obczaic,
blokuje to mnie i denerwuje psychicznie..

jedynie praca mi sie podoba, chociaz ostatnie akcje w niej są co raz bardziej zenujace..
wiem ze nic nie wiem

jak dobrze ze jutro tez jest dzien:)

skomentuj (0)