strona główna


2009-10-31 02:52:08

piekna i rycerz


"Piekna i rycerz"

..
leniwie wyprostowal sie na fotelu. podniosl filizanke i wypil resztki herbaty.
odstawil ja na miejsce i wyprostowal nogi, dajac do zrozumienia ze bedzie sie zbierał do drogi.
decyzja ze trzeba wstac i sie pozegnac wirowala jeszcze gdzies w jego umysle,
i jak polskie pociagi nie chciala trafic na miejsce...

nastala chwila ciszy, nawet plyta przestala grac,
a on nie mogl z siebie tego wydusic wiec nie mowil nic..

ona wpartywala sie w filizanke, jak by chciala wywrozyc z fusow,
co stanie sie za chwile.
brazowy ich zlepek nie przypominal jej nic szczegolnego.
trzeba bylo dzialac zanim to wszystko zakonczy sie agonia naturalna..
..nie miala juz sil, nie chciala jego kolejnych powrotow

wstala i podeszla do niego, siadła obok i ramionami oplotla jego glowe.
- Zostan. Proszę Cię, tak długo szłam, zmeczyłam się. Przez siedem gór i siemem mórz byś oddechem swym ogrzał oddech mój.
Swieta chwila ta niechaj swieci sie...

Jej dłonie zatopiły się w jego bujnych włosach, oplatajac go jeszcze mocniej.
Nie chciala go nikomu oddac, nie chciala tez by ktos jej go odebral.
Przytulia swoje usta do jego policzkow, tak by bylo cieplo.

On nigdzie sie nie wybierał.
Czul ze jego wszystkie wyprawy po morzu sa niczym w porownaniu, do wedrowki ktora miala sie wlasnie rozpoczac...


skomentuj (1)