strona g³ówna


2009-08-05 00:56:21

my funny Valentine



piosenka 'my funny Valentine' plus filmy z Grace Kelly sa drinkiem,
od ktorego sie uzaleznilem:)
mam ponad 20 wykonan tej piosenki.. oraz powieksza mi sie filmoteka z ta przepiekna bohaterka..
przypomina mi ona moj± milosc, ktora spotkalem kiedys... i pierwszy raz w zyciu...
bylem pewien, ze chce z nia spedzic cale zycie...

wiem ze Grace Kelly to nie ona, ze to moja wyobraznia, marze o takiej kobiecie pokroju Grace i utozsamiam j± z nia
chociaz wiem ze sie roznia, to maja to samo 'cos' w sobie... delikatnosc, naturalnosc i klase,
tak jak i nie ona spiewa 'my funnt Valentine'... to mimo to piosenka jest jak jej synonim...


chce sie zakochac, raz jeszcze, mocno.. bo o to w tym zyciu chodzi
nic ponad to przeciez nie jest wazniejsze...
nic bardziej nas nie motywuje, nie pociaga go heroizmu, i wtedy kiedy to nie wyjdzie..
chcemy jak najlepiej dla tej drugiej osoby, nawet jak wybrala zycie obok innego mezczyzny

31.08 zmarl prof. Dietrich..
bardzo mnie zasmucila ta wiadmosc, jutro pogrzeb.
czuje jakas pustke, chociaz mialem tylko przez chwile okazje poznac tego dobrego czlowieka...
to mam wrazenie jak by byl moim nauczycielem, takim do ktorego idzie sie po wazna porade...

tak i ja kiedys umre... :)
nie chce zmarnowac zycia i nic nie zalowac...
chce kochac z calego serca... mocno
:) wiem ze to jest realne, i ze niebawem sie znow zakocham,
v.nice

   

skomentuj (1)