strona główna


2009-06-24 18:14:51

brunetka:)



a myslalem ze juz mnie nic nie moze ruszyc,
a tu strzał, uderzenie pioruna... na jednej z charakterystycznych ulic Warszawy,
..chociaz burza juz opuscila miasto..

juz przestawało padac, bylo duszno wiec otworzylem szybe w samochodzie,
z auta wypływał jazz, ulica jedno kierunkowa wiec jedziemy wolno..
jestem na koncu szurka samochodow.. nikt nie ma powodu by się spieszyc,
jest mokro, duszno, lekko jeszcze kropi, jakaś para unosi sie, to pewnie ulica paruje..


az przeszla kolo mnie, przecinajac ulice,
patrzyła na mnie w taki fajny sposob,
szok, nigdy nie poczułem takiego uczucia, czytałem o tym
w ojcu chrzestnym ale nie wierzylem ze to isnieje naprawdę...

była prześliczna..
może wraz z burzą anioły spadły z nieba?

przetoczyłem się na kołach nie wiedząc co robić...
znikła

skomentuj (0)