księga gości


2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty



clocks bloguje...

2009-12-27 01:40:59
2010 trzeba marzyc

Kolejny rok i chce przyznac ze jestem o krok, a moze nawet dwa blizej prawdy
Prawdy, ktora jasno deklaruje co jest warte zycia a co nie...
za czym gonic przez caly swiat, a za czym sie nie ogladac..

Ten rok nakierowal mnie na tory zadawania sobie pytan, po co? dlaczego?
Jaki jest cel tego naszego bytowania? przeciez nie jest nim sex i jedzenie, czy zarabianie pieniedzy..
wszystko fajne i mile, ale czy o to tylko chodzi?
Czy to nad czym spedzamy wiekszosc naszego czasu jest warte naszego zycia?

Zaangazowalem sie harytatywnie, by pomoc dzieciakom oderwac ich uwage od choroby,
i poprzez dobre samopoczucie pomoc im wygrac walke.. ale
tez zrobilem to by pomoc sobie, w przyblizeniu sie do prawdy..
juz nie martwie sie ze czegos nie zrobilem, ze facet nie chce mnie wpuscic na swoj pas, ze cos sie rozlalo,
ze cos sie rozbilo, ze mnie boli kolano czy ramie... olać to, to nie ma znaczenia

czego moge sobie oraz innym zyczyc w 2010?
duzo milosci i zdrowia, oraz duzo marzen, bo trzeba marzyc.. zeby cos sie zdarzylo..






I jeszcze jedna ciekawa produkcja,
hehe kurcze, o czym spodobnym pomyslalem podczas aukcji K40.
>> ciekawe jak to sie zmienia w ciagu zycia










skomentuj (0)

2009-11-02 23:14:08
all mine

lepiej :)
i to duzo..
ide spac to mi pomoze najlepiej
   
skomentuj (0)

2009-11-02 20:09:20
wrr...

tragiczny jest ten dzien,
wszystkie niechciane rzeczy sie materializuja,
nie mam sil i nic mi sie nie chce..
wrrrrr.
        
zjadlbym cos dobrego,
ktos ma ochote na sushi? dzwoncie

skomentuj (0)

2009-10-31 02:52:08
piekna i rycerz
"Piekna i rycerz"

..
leniwie wyprostowal sie na fotelu. podniosl filizanke i wypil resztki herbaty.
odstawil ja na miejsce i wyprostowal nogi, dajac do zrozumienia ze bedzie sie zbierał do drogi.
decyzja ze trzeba wstac i sie pozegnac wirowala jeszcze gdzies w jego umysle,
i jak polskie pociagi nie chciala trafic na miejsce...

nastala chwila ciszy, nawet plyta przestala grac,
a on nie mogl z siebie tego wydusic wiec nie mowil nic..

ona wpartywala sie w filizanke, jak by chciala wywrozyc z fusow,
co stanie sie za chwile.
brazowy ich zlepek nie przypominal jej nic szczegolnego.
trzeba bylo dzialac zanim to wszystko zakonczy sie agonia naturalna..
..nie miala juz sil, nie chciala jego kolejnych powrotow

wstala i podeszla do niego, siadła obok i ramionami oplotla jego glowe.
- Zostan. Proszę Cię, tak długo szłam, zmeczyłam się. Przez siedem gór i siemem mórz byś oddechem swym ogrzał oddech mój.
Swieta chwila ta niechaj swieci sie...

Jej dłonie zatopiły się w jego bujnych włosach, oplatajac go jeszcze mocniej.
Nie chciala go nikomu oddac, nie chciala tez by ktos jej go odebral.
Przytulia swoje usta do jego policzkow, tak by bylo cieplo.

On nigdzie sie nie wybierał.
Czul ze jego wszystkie wyprawy po morzu sa niczym w porownaniu, do wedrowki ktora miala sie wlasnie rozpoczac...


skomentuj (1)

2009-10-25 19:21:44
bardzo polecam filmik
http://vimeo.com/7198391
skomentuj (1)

2009-10-05 00:44:39
wish

Wszystko jest jeden wielki boolshit.
To czym tak sie martwimy na codzien... to co zabiera nam najwiecej czasu,
(ktos od planowania powie, rzeczy z ćwiartki 4rtej)
przyziemne, materialne, drobne sprawy, pierdoly,
a to co najwazniejsze umyka nam przed nosem,
zyjemy zakreceni, zataczamy kolo, ciagle te same problemy,
koncentrujemy sie nie na tych osobach, i na problemach pilnych, nie waznych..

zyjemy ale nie zadajemy sobie pytania po co tak wlasciwie zyjemy,

do tej pory odpowiedzialem sobie polowicznie na to pytanie,
wiem jakim chce byc czlowiekiem i jakimi zasadami kierowac,
jedna z najwazniejszych rzeczy to chec, ktora az krzyczy we mnie,
by pracowac nad swoim wnetrzem, by wzbogadac sie wiedzą, przemysleniami innych osob,
podejmowac tematy poruszane przez srodowiska kulturowe.

Przypomina mi sie jak ten starzec, uczony, albo wariat, jak mowil do mnie,
ze czlowiek to jest czlo(czolo) i wiek(powieka).. /podobno w jezyku rosyjskim to doskonale slychac/
czolo ktore nachodzi na powieki, co sugeruje ze istota ta jest slepcem.
Zajmuje sie jedzeniem, zalatwianiem spraw, marnowaniem czasu i nie widzi dalej jak jutrzejszy dzien.
.ciekawe


PS. Nika, zycze Ci zebys wiedziala zawsze kim chcesz byc i co jest dla Ciebie wazne, robiac wlasnie te rzeczy sprawisz ze bedziesz szczesliwa. A baaaardzo bym tego chciał :)


skomentuj (0)

2009-09-21 22:23:33
lover lay down

A gdyby tak wyjechac w bieszczady i zaczerpnąć jesieni,
nasycic się widokiem zielono-żółto-złotych pasm wzniesien,
usmiechnac sie do slonca na cale niebo,

położyć głowe na jej kolanach...
poczuc jej delikatne dłonie zaplątane w moich włosach

następnie przytulic ją do siebie, ucałować, pogłaskac
i opowiedziec sobie swoje historie,
na których później wyrośnie coś... o czym nawet nie zdarzyło nam sie marzyc..
a moze i zdarzyło.. ale te sny,
są tak głęboko w nas ze ich nie pamietamy...

/i ta piosenka, bliska jak nigdy dotad/

Spring sweet rhythm dance in my head
Slip into my lover's hands
Kiss me oh won't you kiss me now
And sleep I would inside your mouth

Don't be us too shy
Knowing it's no big surprise
That I will wait for you
I will wait for no one but you

Look please lover lay down
Spend this time with me
Together share this smile
Lover lay down

Walk with me, walk with you
Hold my hand your hands
So much we have dreamed
And you were so much younger
Hard to explain that we are stronger
(...)



skomentuj (0)

2009-09-10 22:31:44
piaskownica

nie wiedzialem ze piaskownica jeszcze tak mnie zauroczy...
jak bylem dzieciakiem i bawilismy sie rysorakami w piaskownicy nie chcialo sie isc do domu..
budowalismy garaze, tunele, ulice i szlabany... najwiecej zabawy i frajdy mialem budujac to wszystko,
w godzine, dwie piaskownica zamieniala sie w miasto...
chwile pozniej byla sama zabawa, jezdzenie, wymijanie, kazdy mial najlepszy i najszybszy samochod...
pamietam ze ja mialem samochod batmana i z takim dopalaczem to kazdy wymiekal...
do dzis w pokoju na parapecie mam jeszcze wywrotke Matchboxa, ktora nie ma jednego kola...
..ale i tak jest najfajniejsza:)

dzis tez nie chcialem wracac z piaskownicy... czulem sie taki szczesliwy...

skomentuj (0)

2009-09-08 23:29:43
socienty

Od jakiegos czasu gromadza sie we mnie mysli dotyczace sensu zycia,
co sprawi ze bede szczesliwy tu i teraz, ze bede szczesliwy majac 80lat?
(o ile bedzie mi dane tyle zyc)
Jak powienienem zyc, wg. jakiech zasad, wobec czego...

Czy jak bede mial duuze mieszkanie, pasa, rodzine, samochod i 3 wlasne firmy to wtedy bede szczesliwy?
Czy moze jak bede mial wiecej to bede chcial jeszcze wiecej jak w piosence Eddiego Veddera /siocienty/
(...)You think you have to want
more than you need
until you have it all you won't be free
(...)
I think I need to find a bigger place
'cos when you have more than you think
you need more space
(...)

Doszedlem do wniosku ze tylko wlasny rozwoj... intelektualny, fizyczny, duchowy i uczuciowy sprawi ze bedzie czul sie szczesliwy.
Sa ludzie ktorych poznalem, z niektorymi mialem okazje rozmawiac tylko chwile a juz od kilku minut darzylem ich wielkim szacunkiem. Bo mieli ogromna wiedze zyciową, oraz naukową, emocjonalna... Fascynuje mnie wiedza jaka ma ojciec panny W., czy podejscie do problemow przez Ś.P. prof. Marka Dietricha, jak i inni ktorzy sa bardzo uduchowieni albo wysportowani, jak o.Piotr franciszkanin, czy kolega Piotrek, ktory zostal brazowym medalista na mistrzowstach swiata w karate (ktore teraz odbywaly sie w Japonii)...

Stojac w miejscu czlowiek cofa sie...
ostatnio obejrzalem film warlords, film wojenny chinski albo japonski, gdzie oprocz walki i mestwa jest duzo prawd zyciowych, wyjasnianych na podstawie zachowan przyrody...
fascynuje mnie taka wiedza prawdziwego wojownika i wodza...

Rozmawialem z Radkiem to polecil mi ksiazke 7 nawykow skutecznego dzialania, czytam wlasnie i to byl strzal w 10tke.
niesamowite, ze dostalem ja od pewnej osoby, ktora bardzo lubie i na ktorej mi zalezy..
Polecam ksiaze, jest godna uwagi i dajace do muslenia:)
   


skomentuj (0)

2009-09-05 21:27:55
butterfly

znowu czuje motyle w brzuchu
...gdy mysle o niej.

kolejny raz angazuje sie w nie swoj zwiazek..
isn't it ironic don't you think...

ale podoba mi sie to uczucie, jej spojrzenie, te oczy...
inteligentne zarty, ubior, i usmiech...

no i ta gracja i wielka klasa:)

skomentuj (2)

2009-08-26 23:01:46
emocjonalne rozpieprzenie
ponad dwie godziny aplikowania ogromnych dawek emocji
koncert Radiohead w Poznaniu...

rozpoczeli od 15 steps a my bylismy daleko w tyle,
zaczalem sie przyblizac... 1...2...3...4... steps i kulminacyjnie bylem tak blisko ze widzialem cala scene:)
bylismy blisko glosnika wiec jak zaczeli grac idioteque to basy przeszyly mnie na wylot,
do tego Everything in it's right place, paranoi android... kawelek po kawalku wprowadzal haos w moim organizmie,
uczucia zaczely sie mieszac, byly tylko dwa nowe kawalki, podczas pozostalych czulem sie jak u siebie,

do dzis nie moge dojsc do siebie,
dla nich to jest kolejny koncert, dla mnie i ludzi ktorzy tam byli..
ogromne przezycie:)
 

skomentuj (1)

2009-08-17 22:28:41
tango

blisko mieszkania ktore wynajmuje jest plac... nie pamietam jaki, o:(
ale dzis na tym placu, wieczorem, po zachodzie slonca, przy lampach ulicznych
kilka lawek i kawalek trawnika opanowali mlodzi ludzie, widac
ze znaja sie.. chyba z jakiegos kursu tanga,..

bo mieli boomboxa z fajnym starym tangiem i co chwila wychodzila para i tanczyla sobie..
v.nice

ladne jest to tango!
chce sie nauczyc go tanczyc..
Od nastepnego miesiaca wracam do salsy to moze tez poszukam nauki tanga, chociaz tam to jzu lepiej chodzic w parach :)


skomentuj (3)

2009-08-15 01:36:57
W poszukiwaniu Daishō

...kilka rzeczy mnie od jakiegos czasu nurtuje,
czy czlowiek z defoultu rodzi sie glupim slepcem.. czy staje sie nim z czasem..
czy pasja nadaje sens zyciu.. czy wiedza uczyni mnie wolnym czlowiekiem..
czy gdy naucze sie bic to stane sie opanowany i beded dzialal tak by nikomu nie zrobic krzywdy?
czy milosc wyzwala czy zniewala.. oraz czy potrzebuje tego wszystkiego zeby poczuc sie wolnym czlowiekiem?


skomentuj (0)

2009-08-11 14:17:03
nie cierpie gor:P

super był ten weekend,
wyprawa w gory, rozmowy, słońce na usmiechnietej twarzy...

zdobylismy giewont i kasprowy wierch, jak dla początkujących skłonny jestem uznac to za sukces:)

ciekawa zmiana uczuc,
stoję przed górą i myślę sobie kuwa ale to wielkie, a ja taki maly człek,
pozniej sie wspinamy, nogi zaczynaja bolec w polowie drogi, i mysle sobie ze dobrze,
ze chodzilem na pilke i ten raz na basen.. kolejnego dnia od poczatku mialem problemy z wchodzeniem,
i z schodzeniem, kolana bolaly mnie jeszcze dwa dni po wyprawie..
Ale naciekawsze uczucie jest jak juz wszedlem na szczyt, wyprostowalem sie i ogarnalem horyzont,
niesamowity:)
hehe i ten dzieciak na giewoncie, ktory z calego serca jak smerf maruda oznajmil
'nie cieprie gor' hehehe,... mistrz

po za widokami i zachwytem, milo bylo porozmawiac o kobietach, zyciu i Bogu..
wyprawe uznaje za bardzo udana



skomentuj (0)

2009-08-05 00:56:21
my funny Valentine

piosenka 'my funny Valentine' plus filmy z Grace Kelly sa drinkiem,
od ktorego sie uzaleznilem:)
mam ponad 20 wykonan tej piosenki.. oraz powieksza mi sie filmoteka z ta przepiekna bohaterka..
przypomina mi ona moją milosc, ktora spotkalem kiedys... i pierwszy raz w zyciu...
bylem pewien, ze chce z nia spedzic cale zycie...

wiem ze Grace Kelly to nie ona, ze to moja wyobraznia, marze o takiej kobiecie pokroju Grace i utozsamiam ją z nia
chociaz wiem ze sie roznia, to maja to samo 'cos' w sobie... delikatnosc, naturalnosc i klase,
tak jak i nie ona spiewa 'my funnt Valentine'... to mimo to piosenka jest jak jej synonim...


chce sie zakochac, raz jeszcze, mocno.. bo o to w tym zyciu chodzi
nic ponad to przeciez nie jest wazniejsze...
nic bardziej nas nie motywuje, nie pociaga go heroizmu, i wtedy kiedy to nie wyjdzie..
chcemy jak najlepiej dla tej drugiej osoby, nawet jak wybrala zycie obok innego mezczyzny

31.08 zmarl prof. Dietrich..
bardzo mnie zasmucila ta wiadmosc, jutro pogrzeb.
czuje jakas pustke, chociaz mialem tylko przez chwile okazje poznac tego dobrego czlowieka...
to mam wrazenie jak by byl moim nauczycielem, takim do ktorego idzie sie po wazna porade...

tak i ja kiedys umre... :)
nie chce zmarnowac zycia i nic nie zalowac...
chce kochac z calego serca... mocno
:) wiem ze to jest realne, i ze niebawem sie znow zakocham,
v.nice

   

skomentuj (1)

2009-07-14 01:18:09
pn 13tego, dosc!
zaaajebiscie i jeszcze wykasowala mi sie notka ktora wlasnie napisalem, czyli ten dzien jeszcze trwa... wykasowala mi sie notka gdzie opisywalem jaki to kiepski dzien mialem, ze zygac sie chce, problem na problemie, jak jeden rozwiazalem pojawialy sie dwa nastepne, itd.. i tak nie udalo mi sie wszystkiego zalatwic, jutro czesc ogarne rzeczy no i jeszcze zostanie mi kilka spraw w tym tygodniu... normalnie przez chwile balem sie tego dnia, tak ze nie chcialem wychodzic z domu, zostac w tych Pionkach i poczekac na kolejny dzien, az wstanie slonce.. ale zebralem sie w sobie i pojechalem do Warszawy.. gdyby nie ten arbus poszedl bym wlasnie do maka po mcflurry, bo nie wyobrazam sobie zakonczyc inaczej ten dzien... na koncu musi byc cos milego.. mam nadzieje ze to wszystko nie na darmo, ze w tym przypadku zadziala teoria ze nic w przyrodzie nie ginie, tzn jak ja mialem fatalny dzien to moja znajoma solenizantka miala wspanialy:) bo to przeciez jej 25 urodziny, i tylko taki prezent moglem jej zrobic:) licze na to ze wraz ze snem to nieszczescie przestanie mnie przesladowac.. ide spac, pozostanie mi tylko posluchac: indifference http://www.youtube.com/watch?v=qcgN_wcqadk
skomentuj (0)

2009-07-12 13:07:08
my love

Jaka ona jest piekna:)
i nie caluje, tylko nadstawia policzek... skad ja to znam.. :P










skomentuj (0)

2009-06-26 23:52:50
summer

zaraz wyjezdzam na nocną podróż po polsce.. :)
czyli cos co zawsze chcialem robic, sluchac sobie DMB, no i... scott matthews:P
i jechac az wstanie slonce...

'Let's go -- drive 'til morning comes,
Watch the sun rise and fill our souls up'

mam nadzieje ze nie usne po drodze:D
i ze nie bedzie padac:) i ze po za tym bedzie zajebiscie..

skomentuj (0)

2009-06-24 18:14:51
brunetka:)

a myslalem ze juz mnie nic nie moze ruszyc,
a tu strzał, uderzenie pioruna... na jednej z charakterystycznych ulic Warszawy,
..chociaz burza juz opuscila miasto..

juz przestawało padac, bylo duszno wiec otworzylem szybe w samochodzie,
z auta wypływał jazz, ulica jedno kierunkowa wiec jedziemy wolno..
jestem na koncu szurka samochodow.. nikt nie ma powodu by się spieszyc,
jest mokro, duszno, lekko jeszcze kropi, jakaś para unosi sie, to pewnie ulica paruje..


az przeszla kolo mnie, przecinajac ulice,
patrzyła na mnie w taki fajny sposob,
szok, nigdy nie poczułem takiego uczucia, czytałem o tym
w ojcu chrzestnym ale nie wierzylem ze to isnieje naprawdę...

była prześliczna..
może wraz z burzą anioły spadły z nieba?

przetoczyłem się na kołach nie wiedząc co robić...
znikła

skomentuj (0)

2009-06-23 00:47:04
It never entered my mind

a gdyby tak zaczac jeszcz raz, poczekaj,
w bok. nie od konca, ani od poczatku,
przeciac ten schemat ze poruszamy sie wzdloz odcinka,
poleciec w dół, i lezec jak na miekkiej trawie,
i patrzec jak krowa nie zmienia zdania.. bo podobno tylko one..

a nastepnie chodzic po goracym piasku, na wydmie,
boso, tak by az pazylo, a pozniej schowac tam dlon,
i dogrzebac sie do zimnego, albo byc tym latawcem
co podtrzymuje ziemie by nie spadla w dol,

albo jak wiatr, omijac
gospodarstwa, drawniane stare płoty, stacje
kolejowe z zarosnietymi torami po kolana trawą,
albo miec koźlą brode i tak siedziec i tylko sie drapac,
albo wiem, schowac sie jak kot gdzies za piecem i wyjsc na kopytka,
albo pierogi podsmazane na patelni ze skwarkami...
i zrobic do tego pomidory, z cebulką i smietaną..
i nie włączać radia tylko poczekać az zabiją dzwony

albo usiasc na lawce, w bardzo cieply wieczor,
i czekac az przyjdzie... kochac sie po zmroku..
albo nie, zostac tam samemu i nucic..
It never entered my mind...






skomentuj (0)

2009-06-17 01:55:16
25
duzo bylo, zyczen, milych, cieplych..
bliskich i takich w stylu 'wszystkiego najlepszego',
wszystkie mile:)
mily byl pierszy telefon od Weri po polnocy, i wiesci z nad oceanu od Ani:)
a te poniżej mnie zauroczyły, i zadziwily,
ze pamietala o takich szczegółach.. :) jestem pod wrazeniem...

So with my best, My very best
I wish you bluebirds in the spring
To give your heart a song to sing
And in July a lemonade
To cool you in some leafy glade
I wish you shelter from the storm
A cozy fire to keep you warm
But most of all when snowflakes fall
I wish you love

A do tego lotu z Babiej góry w słoneczny dzień i jakiejś szalonej imprezy salsowej.By zabrakło Ci tchu w tańcu i byś czuł radość.Takiego salsowania byś nie musiał myśleć o sekwencji kroków bo nogi będą Cię niosły same. Spełniaj się!!!:) Najlepszego!

---------------------------------
a tak swoja droga dzis pomyslalem ze juz 25 lat, czyli jeszcze drugie tyle
i zegnaj, do lepszego swiata bedzie czas sie zabrac, tylko ciekawe czy on bedzie dla mnie:)
mam jedno zycie, drugiego nikt mi nie da wiec..
trzeba zyc!

no i dostalem dzis prezent, swietny, recznie robiony:)
zawisnie w moim nowym mieszkaniu.. so nice

skomentuj (0)

2009-06-14 03:47:42
ja Tobie zagraju:P

widnieje,
pewnie za niecałą godzinę wzejdzie słońce..

tak sobie mysle, ze nie potrzeba wiecej niz sie ma,
by sie z tego prawdziwie cieszyc i poczuc szczescie,
buduje plany, dalekie i wielkie, przygode,
ale mysle ze i w tych drobnych sprawach jak teraz przy muzyce 5nizza milo leci czas,
i polowa tego wystarczylaby by sie cieszyc, szkoda ze jakies pierdoly zabieraja mi czas i glowe..

szkoda ze potrzebuje tyle snu, i jak teraz sie poloze to nie wstane predko,
znam sie nie od siebie:P jestem dobry w lozku, moglbym spac godzinami:P
zobaczymy,
ale jak wiem ze nie musze to nie wstaje, chyba ze tylko na chwile, na sniadanie:)

p.  

skomentuj (3)

2009-06-10 00:21:45
na pra wdę?

ostatnio tylko mam ochote wychodzic wieczorami z domu
i spotykac sie ze znajomymi.. czy nawet pojsc na krakowskie na kanapki i herbate,
albo tak jak dzis grac w pilke w ostrym deszczy, bylo cieplo, parno no i oryginalnie:P
nic suchego nie mialem na sobie.. :P (obym sie nie rozchorowal znowu, co prawda nie moge sie znowu rozchorowac,
bo w sumie to nie wyzdrowialem do konca)

ale jak mysle i kombinuje co by tu jeszcze zrobic, gdzie wyjsc, co zobaczyc...
przypomina mi sie ze cholera, przeciez ja mam studia, zaraz mi sie semesrt konczy,
i powinienem zebrac wpisy, oraz zaliczyc co nieco.. zeby nie bylo, ze zaczną sie wakacje,
a ja zostane sam na deszczu, wilki jakies, a... weś się Pan, ogarnij!

 
skomentuj (0)

2009-06-07 12:52:40
fly me to the moon

A jednak jest cos co mi poprawia humor:)
kawa i fly to the moon.. jak w reklamie:P

Julie London.. my love:P
gdzie sie podzialy tak piekne kobiety.. :(
i z takim glosem... :)

wrrrr...






Fly me to the moon
Let me sing among those stars
Let me see what spring is like
On Jupiter and Mars

In other words, hold my hand
In other words, baby kiss me

Fill my heart with song
Let me sing for ever more
You are all I long for
All I worship and adore

In other words, please be true
In other words, I love you


skomentuj (0)

2009-06-07 02:12:47
zawsze jest wtorek:)
tak to uuu,aaa,.. a co do czego to zaden, kurwa,
zaden:P

mialo byc lepsze mieszkanie,
a cos nie moge sie zaklimatyzowac, moze jak bede w nim czesciej przebywal to sie poprawi..
chociaz jak sobie porownam z mieszkaniem na Łowickiej...
szafa - tam wieszałem jej kurtke szara oraz szalik..
tapczan pokryty kocykami i poduszkami.. tutaj' graliśmy w wyścigi samochodowe,
łozko... tutaj ja przyciagalem do siebie i przytulalem sie do niej,
biurko.. stała na nim kiedyś ramka z napisem "Quando, quando, quando" ,
piano.. kładla na nim czasami swoje kolczyki,
ława... a na niej kawa, herbata, ciastka,
wszystko takie przyjemne..

studia mnie demotywują, mam projekt, którego nawet nie chce obczaic,
blokuje to mnie i denerwuje psychicznie..

jedynie praca mi sie podoba, chociaz ostatnie akcje w niej są co raz bardziej zenujace..
wiem ze nic nie wiem

jak dobrze ze jutro tez jest dzien:)

skomentuj (0)

2009-05-25 13:19:45
Breslu
Niesamowita wyprawa i wysmienite wrazenia:)

Wrocław, Kolejny raz zachwyca swoim klimatem.. budowlami.. krasnalami.. mostami.. ładnymi dziewczynami.. i spokojem.
Samo wejscie do akademika (aj przepraszam domu sluchacza:P) robi duze, tajemnicze wrazenie:)
Duze miasto chociaz nie czuje sie przepychu. Centrum nie jest tak zapchane jak w Warszawie..
Jest duzo miejsc gdzie mozna sie przejsc, przejechac, odpocząc, pobawic sie.. :)

Koncze studia i wybywam do Wroclawia:)
Czyli gdzies za rok.
Jezeli nie znajde odpowiedniej pracy to chociaz bede je odwiedzac czesto..

Ponizej dziewczynka, ktora podbiegla gdy robilem zdjecie krasnalowi krzyczac..
"ja chetnie mu po-mo-gee" :)





Kaja mi kiedys powiedziala, ze ktos sprobowal ukrasc kilka krasnali, i zlapali zlodzieja..
I następnego dnia w radio facet skomentował tak: "Prosze panstwa, prosze nie krasc krasnali bo nam będą do mleka sikać"
:D




Wracam do Wrocławia znalezc milosc i fajnie mieszkanie w kamienicy:)
A weekendy wolne spedzac w Muflonie, w Dusznikach Zdroj..
dibidibidibi:P


(widok z Muflona na Dusznik Zd.)



skomentuj (2)

2009-05-17 02:20:12
prelude in e minor

skomentuj (0)

2009-05-02 01:21:45
As Time Goes By
Duzo zmian zaszlo,
niektore wymagaja krotkiego czasu, niektore dluzszego,
a to wszystko zapewne ku lepszemu. Pozostaje mi tylko taka nadzieja.

Jak to powiedzial Abraham Linkoln, ze w kazdym czlowieku mozna znalezc cos zlego..
tak sie zastanawiam, po co akurat tego szukac. A moze tak wrecz przeciwnie.

Obejrzalem raz jeszcze i polecam:)




skomentuj (0)

2009-04-18 22:12:13
music
czemu jest tak ze jak biore sie za nauke to chce mi sie spac:P

Cos na pobudzenie:)


skomentuj (0)

2009-04-18 01:48:54
:D

skomentuj (0)